Strona Domowa
PiMBP | środa, 08 wrzesień 2010
Menu Główne
Strona Domowa
KATALOG
ADRESY FILII W MIEŚCIE
Filie i Oddziały
Nowości w Filiach
Wydarzenia
Konkursy
Wydawnictwa
PISZĄ O NAS
Biblioteka w Unii
ZAJRZYJ TU KONIECZNIE - Linki
Historia
Teraźniejszość
Kontakt z nami
REGULAMINY
GRANTY, DOTACJE I SPONSORZY
BIBLIOTEKI PUBLICZNE W POWIECIE PRUSZKOWSKIM
MSIB - MAZOWIECKI SYSTEM INFORMACJI BIBLIOTECZNEJ
WYDAWNICTWA SBP
STOWARZYSZENIE BIBLIOTEKARZY POLSKICH
Kto jest Online
Aktualnie jest 22 gości online
Ilość osób
odwiedzających: 483844
Ankiety
JAK CZĘSTO ODWIEDZAJĄ PAŃSTWO NASZĄ STRONĘ WWW?
  
ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN I OCENY
  
 
 
 
WOJCIECH KASS I JEGO PIEŚNI PDF Drukuj E-mail
Napisał Grzegorz Zegadło   
poniedziałek, 14 czerwiec 2010

9 czerwca w Klubie Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej gościliśmy Wojciecha Kassa

Image

Poeta już po raz drugi promuje w naszym mieście swoją poezję

Tym razem był to tom jego pieśni

Image

Spotkanie zostało zorganizowane przy współudziale Wydawnictwa Iskry.

Naszym gościem była również Dorota Ryst - wielokrotna Finalistka Konkursu Poetyckiego im. C. K. Norwida, organizowanego przez naszą bibliotekę. Tym razem, jako przedstawicielka portalu Literaci.eu - jednego z patronów medialnych imprezy.

Image

Spotkanie poprowadziła i laudację wygłosiła Katarzyna Zegadło, jak nikt z nas znająca meandry duszy Poety i zawiłości jego twórczości.

Image

Od lat zajmująca się poezją,w tym również poezją Wojciecha Kassa.

Image

Po wstępie krytyczno-literackim przyszła pora na słuchanie wierszy w wykonaniu Poety

Image

prezentował je z ogromną ekspresją

Image

Nie dziwi więc fakt, że urzekł słuchaczy. Albo urzekła ich Poezja

ImagePoeta musiał jeszcze odpowiedzieć na szereg pytań - postawionych przez prowadzącą spotkanie

Image

a także przez słuchaczy

Image

Na koniec podziękowania

Image

dla obojga

Image

i autografy na tomikach wierszy, o które zadbało Wydawnictwo

Image

 

O pieśniach z tomu 41 

Najnowszy tom poetycki Wojciecha Kassa rozpoczyna dziecięca wyliczanka, kończy – kołysanka. W tej klamrze zawiera się złożony z czterdziestu jeden pieśni koncert na dwa głosy – żyjących i umarłych. Instrumentem poety staje się pióro „nabiegłe krwią” i kartka – „z soków nocy”, pięciolinie to życie i śmierć spięte akoladą, bo domagające się równoczesnych odczytań.
Pieśń w tradycji literackiej korzeniami sięga starożytności, kojarzyć chcemy ją z obrzędami przodków. Gdy dziś słucha się głosu poety, można odnieść wrażenie, że jego pieśni równie nierozerwalnie związane są z obrzędowością – tą współczesną, w której rytuał codzienności ocala od zagubienia w hałasie i chaosie świata.
We wrześniu 1941 Konstanty Ildefons Gałczyński, wówczas Kriegsgefangener 5700, pisał o Orfeuszu w swoim dzienniku: „boski śpiewak klucz znalazł do świata. Przecież świat jest w gruncie pieśnią”. Tę prawdę Wojciech Kass wciela w życie w najnowszym tomie. Przywołanie Gałczyńskiego nie jest zresztą przypadkowe. Kass, opiekujący się pamięcią pierwszego prańskiego poety, zdaje się podejmować dialog z cyklem jego Pieśni, dołączając tym samym do poetyckiego koncertu przez epoki i pokolenia.
Poeta zajmuje się oswajaniem języka. Dokonuje oczyszczenia poetyckiego słowa ze wszystkiego, co zbędne – osiągając formę na pozór prostą, zawierającą jednak ogromne spektrum sensów. Kiedy się modli, to za pomocą słów pierwszej modlitwy, skierowanej do Anioła Stróża, choć pamięć podpowiada mu jedynie jej pierwsze wersy. W Pieśni matki przywoływane imiona zmarłych brzmią jak słowa piosenki dziecka, dorosły gubi się w świecie pozbawionym fundamentów; po tym, co było ważne, po tych, którzy byli bliscy, zostają wspomnienia, które nie odnoszą się już do niczego, co rzeczywiste, namacalne. Spotkania z bliskimi to spotkania na cmentarzach.
Kiedy Orfeusz traci Eurydykę, wyrusza do Hadesu. Wojciech Kass uparcie szuka drogi do świata ciemności, do świata umarłych, którzy w tym tomie obecni są na równi z żywymi.  Pisze:
Pieśni stopni, pieśni pnąca
Opuść krtań, usta, uszy opuść
W kamień zejdź, a do światła dopuść
Pieśni pnąca, pieśni stopni.

Ci, którzy odeszli, mówią echem, które obecne jest w uchu muzyką umarłych. 41 jest dialogiem z tymi, którzy odeszli, tak jak w wierszu Pieśń Wesołka, dedykowanym Jerzemu Markuszewskiemu.
Śmierć staje się w tym tomie tajemnicą życia. Uważność, którą poeta do tej pory poświęcał doczesności, należy się odchodzącym. Podkreślona jest więc różnica między umieraniem a konaniem, to pierwsze mogą zapewnić żyjący, z odchodzenia w nicość czyniąc odchodzenie w sen. Swoją pieśń mają również groby, groby pod postacią grud ziemi, wody, śniegu i liści, a każda pora roku zamienia rytuał pogrzebu w swój własny rytuał rządzony prawem natury, nie prawem człowieka. Całunem staje się śnieg. Śpiewają szuflady umarłych, to, co po nich pozostaje, jest zagadką, niezrozumiałą dla żywych.
W życia wędrówce, poszukując zejścia w krainę umarłych, poeta nie zapomina o codzienności, której apoteoza od lat jest stałym motywem jego wierszy. To właśnie w niej, w harmonii pospolitego bzu i mniszka, odnajduje spokój. Pogodzenie się ze światem, na połowie czasu, umożliwia również pogodzenie się z nieuchronnością śmierci, na którą gotowość wyraża. Dlatego słowa „całun” i „pocałunek” zapisze w wierszu obok siebie, uwypuklając podobieństwo ich brzmień i – mimo braku etymologicznych potwierdzeń – znaczeń.
Ale nie tylko eschatologii poświęcony jest ten tom. Poeta stawia w nim pytania o formę i kondycję świata doczesnego. Wszystko, co dookolne, jest zajmujące, a naczelną zasadą staje się dziwienie się światu, ale też samemu sobie – jak w Pieśni z okna, w której poeta pyta, pozostając bez odpowiedzi. Nie one jednak są ważne, ale właśnie sama umiejętność uchwycenia chwili w jej trwaniu, kiedy można – jak w poprzednich tomach – stopniować widzialne i nadawać mu wartość.
W mówieniu o tym, co nienamacalne, poeta napotyka przeszkody. Chcąc nazwać biel, odnosi się do czerni, chcąc nazwać czerń, powraca do bieli. Opozycji tych dostrzega więcej, ale ostatecznie ten binarny rachunek jest rachunkiem dodatnim. By opowiedzieć początek, należy opowiedzieć kres. Ten natomiast jest obietnicą.
Wojciech Kass dedykuje swoje pieśni przyjaciołom, śpiewa je jednak również temu, co składa się na jego najbliższe otoczenie, a więc łąkom, alei dębów, która jest pośredniczką w modlitwie, kotce i furtce, firance i filiżance. Śpiewa gałęziom jaśminu, bo one stanowią jego mikrokosmos, w którym przeloty i postoje ptaków wyznaczają ruch ziemi, to w odniesieniu do nich żyje człowiek na planecie swojego domu. Potencjał dnia zawiera się pomiędzy kotem świtu i kotem nocy. Dzień to pora patrzenia, noc – staje się w tym tomie porą myśli, którym towarzyszy upływający minuta po minucie czas.
`41 to wykładnia sztuki poetyckiej i wykładnia sztuki życia, którą zawiera poeta w sześciu przykazaniach Piosenki lecącej, by być pokornym, uważnym, bezkompromisowym, a kiedy trzeba – milczącym. Domeną grabarza i poety jest milczenie, odpowiedź na zgiełk ordynarnego świata.
Różnych wątków i nawiązań można doszukiwać się w tym tomie, tak głęboko osadzonym w tradycji. Motywów orfickich, horacjańskich, ale i dantejskich, ale i conradowskich. Poeta podejmuje rozmowę z mistrzami polskiej poezji – Baką, Kochanowskim, Gałczyńskim, Iwaszkiewiczem. Na pierwszy plan w tym koncercie wysuwa się jednak głos mimo wszystko osobny – liryczny głos samego Wojciecha Kassa, w pełni rozpoznawalny i wyraźny na tle innych, niekiedy donośniejszych, niekoniecznie więcej znaczących.

Katarzyna Zegadło

Image

Wojciech Kass (ur. w 1964 w Sopocie) - polski poeta, eseista.


Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim. W 1997 osiadł na Mazurach, gdzie wraz z żoną Jagienką opiekuje się Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w Praniu.


Jest autorem m.in. książki eseistycznej Pęknięte struny pełni. Wokół Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (2004) - nominowanej do Wawrzynu - Literackiej Nagrody Warmii i Mazur za 2004. Wydał tomiki poetyckie: Do światła (1999), Jeleń Thorwaldsena (2000) – za które otrzymał nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny i nagrodę Stowarzyszenia Literackiego w Suwałkach oraz Prószenie i pranie (2002), Przypływ cieni (2004) i Gwiazda Głóg (2005) - nominowanego do Wawrzynu w 2005. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz PEN CLUBU. Stypendysta Ministerstwa Kultury. Został uhonorowany nagrodą Nowej Okolicy Poetów za dorobek poetycki. Jest członkiem redakcji Toposu). Prowadzi warsztaty poetyckie w Studium Literacko-Artystycznym na UJ w Krakowie. Ma dwójkę dzieci.


Dzieła

"Aj, moi dawno umarli" (1996) - esej

"Do światła" (1999) - poezja

"Jeleń Thorwaldsena" (2000) - poezja

"Prószenie i pranie" (2002) - poezja

"Przepływ cieni" (2003) - poezja

"Gedichte aus Masurenland" (2003) - poezje - przekłady na język niemiecki

"Pęknięte struny pełni. Wokół Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego" (2004) - esej

"Gwiazda Głóg" (2005) - poezje

"Pieśni miłości, pieśni doświadczenia" (2006) - z Krzysztofem Kuczkowskim - poezja

"Wiry i sny" (2008) - poezja

W numerze 1-2 (98-99) 2008r. dwumiesięcznika literackiego TOPOS ukazał się arkusz poetycki Wojciecha Kassa, pt. "Pocałuj w usta światło"

"41" (2010) - poezja


Źródło „http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Kass”

Dziękujemy Wydawnictwu Iskry za pomoc w realizacji spotkania

Image

jak również patronom medialnym przedsięwzięcia

Image

Image

Image

Fotografował Tomasz Malczyk - Głos Pruszkowa

Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 14 czerwiec 2010 )